niedziela, 29 kwietnia 2012

Z wycieczki rowerowej zdjęć kilka.
Nawet nic uszyć nie mogę,
bo Ogony ciągną do rowerów ...



Warunków do zdjęć nie było,
bo mężu niestety traci spokój,kiedy wyciągam lalkę publicznie.
Znaczy się wstydzi.
Wniosek ? 
Muszę jeździć bez niego.
Sasasasa !!!!























I ostatnie zdjęcie
moje ulubione
pt. Żaby





:)





Pees. Mimo pięknej pogody i rowerowych wypadów
postaram się uszyć kilka rzeczy dla Plastików.
Znowu na coś ciułam...
rzecz jasna lalkowego,jakżeby inaczej
Bye !

11 komentarzy:

  1. Slicznusia!!!
    Zdjęcie Zaby - boskie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna :)
    Ma ślicznego wiga!
    Też kocham żaby ;)

    pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. A musisz się przejmować opinią męża?

    Mój lalki uwielbia, sam mnie namawia na zabieranie ich w różne miejsca. I bez problemu ustawia, fotografuje. Lubi też opowiadać o moich lalkach - takie hobby ;) Ale nawet gdyby nie lubił lalek, to mi nie odebrał przyjemności robienia im zdjęć w ładnych miejsach.

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko! Ile kandydatek do całowania :D Poza Cynką oczywiście, bo ona, przypominając watę cukrową, jest raczej kandydatką do zjedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna wycieczka :3
    oo ciekawe na co pani ciuła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cyyyyynkaaa :D
    Hm, hm, hm. Nie wiem co napisać bo wyjdę na hipokrytkę. Mogłabym napisać "olać męża", ale ani nie mam męża ani odwagi wyjść z lalkami w miejsca publiczne... Więc lepiej pomilczę. :D
    No ciekawam, ciekawam na co ciułasz :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo,ciułasz na kolejnego plastika? :) ciekawe na jakiego tym razem! :) a wycieczka na rowery to fajna rzecz :) mężowi trza kupić kolejkę taką z torami,to zrozumie jak to jest "bawić się lalkami" w "naszym wieku" :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwie przedostatnie foty MOJE FAVVVVVVVVV:]
    Jak ja zazdroszcze tych rowerow!!!!!!!!!!!Meza na przeszkolenie musisz wyslac do jakiejs prawdziwej wariatki (jesli takowa znasz) i po tym juz zawsze bedzie uwazal ze jestes najmadrzejsza z żon:]
    Na co ciulasz?Jej,jakie sloneczko masz i ciepelko!!W Warszawie teraz 20 stopni,a u mnie AZ 6,buuuuuuuuuuuuu:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Środkowa fota skradła mi serceee!!!!
    BOOOOSkie fotosy! Męża dąsy puszczaj mimo uszu!!!
    Narobiłaś mi smaka na rower ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe zdjęcia mimo wszystko :) Ja jeszcze nie próbowałam zabierać Angi w publiczne miejsca (tylko po podwórku biegamy na razie) mój M. to się od razu złości jak biorę lalkę nawet w domu - ach co z nich za stworzenia niekumate :/

    PS. Zapraszam na ostatnią część Historii Angel

    OdpowiedzUsuń