Nie będę ukrywać - jestem chomikiem.
Wszystko zbieram,wszystko mi się przyda.
A jak coś jest kolorowe,to już przepadłam.
Musi być moje.
Dzisiaj pokażę Wam mój ukochany zeszyt.
Kupiłam go,bo jest wesoły - znaczy pozytywnie nastrajający.
Mam w nim adresy,telefony,maile itepe.
Mam też znaczki.
Nie to,żebym je zbierała.
Wklejam sobie do niego tylko te z lalkowych zakupów.
Ponieważ nie zbierałam znaczków od pierwszego zakupu,
sporo mi przepadło
zwłaszcza kilka fajnych z Tajlandii.
A były naprawdę wyczesane....ze słoniami.
Ból.
W każdym razie mój cud-miód zeszyt
prezentuje się tak:
Jest formatu prawie A-4
w twardej oprawie
papier kredowy (czyli taki śliski)
Rządzi w nim miś Newton
W środku jest masa obrazków z Newtonem
dużych i malutkich ...
Mnóstwo miejsca na zapiski - dosłownie mam tu całe centrum dowodzenia !
I tu właśnie sobie wklejam znaczki
z Chin i okolic.
Mam ich już tyyyle !
Niestety,nie na wszystkich kopertach je nam wysyłają.Sknery.
Dorobiliśmy się już kolekcji ptaków takich...
( - Lou - pokaż Państwu )
I takich ...
Mamy też chińskiego zająca:
Są też pozdrowienia (!)
specjalnie dla Lou !
Mówiłam jej,że to chyba nie są pozdrowienia,
ale ona trzyma się swojej wersji...
Tak.
Chomikiem być - dobra rzecz !
;)
Dziękuję.
Przepraszam.
Do widzenia !