środa, 8 lutego 2012

Szpieg

Na początku stycznia coś zamówiłam.
A jak coś się zamówi,
to człowiek czeka na listonosza jak na zbawienie.
Tylko ileż można czekać ???
Miesiąc już minął.
Dobrze,że ma się taką Lou,
która zawsze na posterunku .......




















Koperta została przechwycona,a jakże !
Jak widać - znaczków nie żałowali !





W następnym odcinku 
jej zawartość

;)




14 komentarzy:

  1. O! Rany! tylko nie wyrzucaj znaczków PLIIIIIZ ;)

    Ps - Genialny post!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na paczce z moim Pullipem była podobna ilość znaczków :-)
    Strasznie mnie ciekawi co jest w środku.
    A Lou przypomina mnie jak czekałam na Pullipa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cooo!? Dopiero w następnym odcinkuu :) ??? Oj nie bądź taka, po co czekać :D Chętnie zobaczę już teraz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Skuteczna jest :D Ściąga listonosza siłą woli ;)

    "Przyjdź, przyjdź, przyjdź..." Karamba, bum i jest :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh fajne to, nawet mam uśmiech na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie zaczęłam obgryzać paznokcie z ciekawości...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm,hm ...ja chyba tyż wiem...

    OdpowiedzUsuń
  8. No to faktycznie nie zalowali,hahaha,pierwszy raz taki wysyp widze!!
    Ciesze sie ze zawartosc w KONCU dotarla:]
    :))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wyszła Lou :), fajna historyjka :)

    Podrawiam :)
    Ines

    OdpowiedzUsuń
  10. rozwaliłaś mnie tą historyjką :D

    czyżby wig? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego trzymasz nas w takich męczarniach czekanie ? Hehe Lou jest skuteczna nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń