Przyleciały dwie pary coolcatowych chipsów dla mojej Alexy.
Zaopatrzę się we wkłady do pistoletu na klej,
naoglądam tutoriali,jak to się robi
naoglądam tutoriali,jak to się robi
i zadziałam.
Stres jest.
Oby nie zniszczyć Alexy,bo operacja jest
jakby nie było - poważna.
Na razie przygotowuję się do niej psychicznie.
Alexie nic nie wspominajcie,bo jeszcze mi ucieknie.
Im mniej wie,tym lepiej dla niej...
Sasasasa !
***
A w następnym wpisie
mój Cynamon
pochwali się czymś pięknym,przepięknym
otrzymanym w prezencie...
Pozdrawiam cieplutko !