wtorek, 24 września 2013

Gemma

Myślę,że to imię do niej idealnie pasuje.





























Jest prześliczna,ale...
chyba jednak wolę Blythe
Tak marzyłam o Pullip,
a teraz,
kiedy ją już mam,
taką wyczekaną,jedyną w swoim rodzaju,
to nic mnie do niej nie ciągnie...

Przekonałam się,że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Chyba.

15 komentarzy:

  1. jest piękna ! ... ale rozumie co masz na myśli nie iskrzy ;)
    ja na taką czekam , tzn. czekam na podobną , bo przypomina mi Naomi - która biorę pod uwagę zakupu ,,, więc jakbyś się decydowała pamiętaj o mnie , być może akurat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic na siłę - to nie ma sensu... prędzej czy później tak to się skończy, że lala pójdzie do nowego domu :)
    Śliczna jest jak już chyba pisałam....

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dowiem się ze jest na sprzedaż to muszę ją kupić ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak by młodsze wcielenie Emmy ? ładna buzia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O mój... Jaka cudowna! Piękno w plastiku *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi sie podoba :) no szkoda,że jednak nie przypadłyście sobie do gustu....Ja bym nie pogardziła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście nie twierdzę,że Ty pogardziłaś!

      Usuń
  7. Miałam kiedyś dawno Zaoll Muse o tym imieniu :).



    Może potrzymaj ją jeszcze trochę i zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ją wysłałam w świat.Jak lalka do mnie nie przemawia - to nic jej nie uratuje... Myślałam,że Pullip,to jest to,ale chyba nie...

      Usuń
  8. Taka śliczna.. Szkoda, że nie zostanie. Wiadomo, nic na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, takie cudo mnie ominęło :( Ale rozumiem tą fascynację Blythe, bo i mnie one coraz bardziej się podobają :)

    OdpowiedzUsuń