wtorek, 3 lipca 2012

Cynamonowe wędrowanie (4)

Dzisiaj zabieramy Was
 pod parasole !






































Gdybym pod parasolami na tej kawie była z mężem,
nie zrobiłabym żadnego zdjęcia...
Ba ! Nie mogłabym nawet wyciągnąć lalki.
Mężu zszedł  by na zawał,ewentualnie uciekł do innego ogródka.
Na szczęście moja mama nie ma tego problemu.
Sasasasasasa !





***





Dopisek:

A teraz Cynamon pokaże Państwu
przewidywaną reakcję mojego męża,
gdybyśmy tego dnia byli razem
pod parasolami:






;)



22 komentarze:

  1. Kurcze coraz bardziej chce mi się Was odwiedzić :) A to tylko 40min jazdy samochodem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetne zdjęcia, pogoda superowa :) Dobrze że męża z Tobą nie było bo jednak szkoda chłopa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po ratuszu rozpoznaję Zamość. Odwiedziłam to miasto jakiś czas temu i bardzo mi się podobało.
    Urocza żaba na koszulce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się zagłębić w Twój blog, bo nie wiem skąd masz te lale i w ogóle nic nie wiem ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Och w taką pogodę sama bym wypiła mrożona kafffkę. Love Cynamon <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Cynamon <33 śliczna jest. : D Szkoda, że moja mama miałaby problem, jakbym w kawiarni wyciągnęła lalkę : p

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej ;) zamość wita zamość ;)
    świetny blog ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny blog! i robisz cudowne zdjęcia! a Cynamoon jeest słodki! ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. I niech mi ktoś powie że turystyka jest nudna:)Brawo dla Cynamonki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. He, he!
    "Zgiń,przepadnij aparacie!"
    Ten tekst mnie rozwala;D

    OdpowiedzUsuń
  11. hi, hi.. z tym mężem to ja mam podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hehehhe,trzeba będzie męża oswoić :P

    Cynamonek jest słodki!ślicznie "podaje" kawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. HIHI,mój mąż wcale by się do mnie nie przyznał.Ach ci panowie...
    Widać,że kawa w towarzystwie jakie sobie wybrałaś, smakowała.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha, ha, ha :D Gdybyś widziała przerażenie w oczach mojego męża, kiedy dowiedział się, że na wakacje zabieram druty, szydełko i kordonki :D Jadę razem z nim i córcią na obóz sportowy, który mąż poprowadzi i tam będą jego koledzy.... (hi, hi, hi :>). Faye nie zabieram, bo się o nią, a boję.

    OdpowiedzUsuń
  15. ` Hahaha :D No to kolejny udany wypad, zgadza się? ;)) Reakcja Twojego męża przedstawiona przez Sue jest genialna! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przejmuj się Sue nikt się nie zorientuje, że trochę wypiłaś ;)
    Ostatnie foto the best haha :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Aww, Sue świetnie pasuje do tej kawy.. cynamon ;) Widać, że umie osłodzić :D
    Hm.. co do lalek publicznie.. nie wiem, czy sama się odważę z nimi wychodzić, boję się reakcji znajomych ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O mniam mrożona kawa <3 Chyba sobie pójdę zrobić ; )

    PS. Zapraszam na mojego jeszcze nie do końca wypełnionego bloga : http://wswieciemel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń