środa, 21 sierpnia 2013

Ból...

Powiem Wam,że zachorowałam na pewną lalkę.
Tak chcę ją mieć,że aż mnie bolą koniuszki paznokci ...
Najgorsze jest to,że nie mam już kogo sprzedać,
by ją kupić.
Minie trochę czasu,aż ją zdobędę i zrobię tak,jak mi się marzy,
ale mieć ją muszę.
 Zachorowałam.



Kończąc swój wywód
 pokażę Blair,
która miała spotkanie z nożycami.








 
 

9 komentarzy:

  1. lalkarstwo to straszna choroba........ :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z moją poprzedniczką. Życie...

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że ścięłaś jej włosy ładniej wcześniej wyglądała

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już kilka miesięcy temu zachorowałam na pewną lalkę. Wyleczyłam się z niej, a kilka dni temu ta lalkowa choroba wróciła. ;w;

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż jestem ciekawa na cóż to zachorowałaś.

    Ja jestem chora na wiele lalek ale te które powodują, że jednak decyduję się na zakup to zazwyczaj są jakieś lalki z Disney'a. Choroba Disney lalkowa jest u mnie najsiliniejsza, z innych zazwyczaj jestem w stanie się uleczyć XD.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ot ludzie mają straszne przyziemne problemy, nie mają np. na chleb ;>
    Jakaś strasznie smutna ta Twoja dziewczyna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dostała trochę bardziej dorosłego wyglądu, uwielbiam ją w tej fryzurce.

    OdpowiedzUsuń